Szef NBP z nominacji PiS, prof. Adam Glapiński przyznał, że w Polsce będzie lepiej, jak opozycja dojdzie do władzy. Fakt, przyznał to mimochodem i wbrew sobie, ale jednak.
W rozmowie z „Super Expressem” szef banku centralnego prognozował przebieg inflacji w Polsce. Jego zdaniem w przyszłym roku będzie wyraźnie spadać, ale ciągle pozostanie zauważalna.
Odczuwalna zmiana ma mieć miejsce dopiero w 2024 r. – Dynamika cen będzie już wyraźnie niższa i w ostatnim kwartale tego roku powinna powrócić w okolice 3,5 proc., tj. górnej granicy odchyleń od celu inflacyjnego – powiedział Glapiński.
Zapomniał tylko dodać, że w przyszłym roku władzę przejmie dzisiejsza opozycja. Która najwyraźniej w jego ocenie upora się z problemem, z którym PiS nie daje sobie rady.
