Ministerstwo Zdrowia nie chce dać pieniędzy na leczenie. Będzie strajk lekarzy

Po ponad sześciu godzinach rozmów, lekarze rezydenci nie porozumieli się z ministrem zdrowia w sprawie podwyżek. Dlatego w poniedziałek, 2 października, lekarze przystąpią do zapowiedzianego strajku.

Mimo zapowiedzi strajku obie strony przyznają jednak, że negocjacje były dobre, bo poza podwyżkami, w zdecydowanej większości postulatów są zgodni.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Każda ze strony nie chce zamykać sobie drogi do negocjacji. Minister zdrowia obiecuje poprawę jakości szkoleń lekarzy i procesu ich specjalizacji. I tu rezydenci mają poczucie, że odnieśli sukces. Problem zaczyna się, gdy chodzi o pieniądze. Ministerialna propozycja podwyżek zakłada, że najwięcej zyskają m.in. przyszli pediatrzy, chirurdzy czy psychiatrzy, co ma zachęcić do wyboru tych specjalizacji. Ale takie podejście nie rozwiązuje problemu wszystkich rezydentów.

Tuż przed rozmowami ministerstwa z rezydentami, strona rządowa zaproponowała podwyżki dla lekarzy bez specjalizacji. Lekarze, którzy wybiorą specjalizację z chirurgii, chorób wewnętrznych, pediatrii, psychiatrii, medycyny rodzinnej i ratunkowej otrzymają dodatkowe 1,2 tys. Zł.

Dotychczasowe stawki wynagrodzeń rezydentów obowiązywały od 2012 r., a lekarze wielokrotnie podkreślali, że nie są one dla nich satysfakcjonujące. Na 2 października lekarze rezydenci zapowiadają strajk głodowy w proteście przeciwko – jak mówią – swoim głodowym pensjom. Obecnie wysokość zasadniczego wynagrodzenia miesięcznego w pierwszych dwóch latach rezydentury wynosi 3170 zł, po dwóch latach rezydentury – 3458 zł, zaś w dziedzinach określonych jako priorytetowe – odpowiednio – 3602 zł oraz 3890 zł.

 

Rezydenci będą protestować 2 października. Część z nich zapowiada głodówkę, niektórzy planują w tym dniu urlop, a większość z nich chce oddać krew, dzięki czemu będzie im przysługiwał dzień wolny.

Źródło: RMF.FM, PAP