Leszek Balcerowicz szczerze o Centralnym Porcie Komunikacyjnym: Sztandarowe projekty PiS, które mają rozruszać gospodarkę, to projekty dzikiego marnotrawstwa

Były minister finansów, Leszek Balcerowicz nie szczędzi gorzkich słów pod adresem rządzącego PiS. Piętnuje zwłaszcza socjalistyczną z ducha rządową propagandę zachwalającą wielkie inwestycje, w rodzaju Centralnego portu komunikacyjnego.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Jest to dodatkowa dawka socjalistycznej propagandy. Trzeba zwrócić uwagę, że nie ma sukcesu gospodarczego kraju bez inwestycji prywatnych. Inwestycje państwowe podlegają upolitycznieniu, co często prowadzi do marnotrawstwa, czyli topienia pieniędzy, które przecież biorą się nie z powietrza, tylko od ludzi. Sztandarowe projekty, które mają „rozruszać” gospodarkę, to projekty dzikiego marnotrawstwa, na czele z CPK czy lotniskiem w Radomiu. Moim zdaniem powstaje ono dla korzyści politycznych lokalnych pisowskich bonzów – mówi Leszek Balcerowicz w rozmowie z portalem Wprost.pl.

Zdaniem Balcerowicza, wbrew zapowiedziom rządzących, Polska nie radzi sobie z trudną sytuacją, w której się znalazła. Mimo że Morawiecki i jego ekipa zapewniają, że jest inaczej.

– Na pewno rządzący będą próbowali głosić taką fałszywą propagandę. Do tego dochodzi propaganda sukcesu, mówiąca, że rząd PiS znakomicie sobie poradził z epidemią koronawirusa. Mamy kolejną kampanię oficjalnego kłamstwa, co przypomina metody z PRL-u. Tym istotniejsze jest odkłamywanie kłamców. To właśnie staram się robić. Nie dlatego, że to jest moja największa pasja, ale po prostu nie mogę spokojnie patrzeć na to, jak wracają najgorsze elementy PRL-u – mówi były wicepremier.

– W wielu krajach, w pierwszym okresie wybuchu pandemii, popularność rządów rosła. To nastąpiło nawet we Włoszech, które zostały najbardziej dotknięte epidemią i wcale dobrze sobie z nią nie poradziły. To dlatego Kaczyński dążył do jak najszybszego zorganizowania wyborów za wszelką cenę – dodaje Leszek Balcerowicz.

Źródło: Wprost.pl