Działania PiS to kwintesencja władzy totalitarnej. Znana socjolog ostro o układzie władzy

“Spotykam się z bardzo dużą agresją, w autobusach, w pociągu. Tak. Jestem drażniąca. Nie chwytają dokładnie, o co mi chodzi, ale wiedzą, że nie jestem po stronie PiS” – powiedziała w rozmowie z ‘Polska. The Times’ prof. Jadwiga Staniszkis. Socjolog nie szczędzi krytyki ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego.

Jadwiga Staniszkis wymienia niebezpieczne działania forsowane przez PiS: “Na przykład ustawa o policji, która daje prawo pociągnięcia przed sąd kogoś, kto się sprzeciwi poleceniu. Albo pomysły, żeby karać rodziny za to, że ich dziecko poszło na demonstrację. To są wszystko małe kroki przy wizji, moim zdaniem, niebezpiecznej, zgodnie z którą państwo ma zmienić społeczeństwo, zmienić naród, jak to powiedział Jarosław Kaczyński. A to właśnie jest kwintesencja władzy totalitarnej, w której władza nie reprezentuje różnorodności, tylko chce zmienić społeczeństwo. (…) Równolegle, kiedy Jarosław Kaczyński o tym mówił, jakiś młody poseł z PiS wykrzyknął: „Zdelegalizować opozycję!” – czując ten klimat. Oczywiście szef klubu PiS Ryszard Terlecki nie zareagował, ale ja wyrzuciłabym tego posła z klubu i z PiS. Ponieważ było to wyciągnięcie wniosku przez tego młodego, bystrego, ale oportunistycznego i nadgorliwego PiS-owca z tego, co się dzieje. Dla mnie szokiem jest, że jest to możliwe i to ewidentnie przypomina Republikę Weimarską. Wtedy też krok po kroku następowało modelowanie ludzi, zastraszanie, wspieranie tych, którzy popierali tego typu decyzje.”

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Socjolog stwierdza, że to co się dzieje, przypomina późne lata 40. w Polsce.”PiS tworzy fatalną sytuację bierności, kupowania biednego społeczeństwa przez te wszystkie dodatki.” zdaniem socjolog będzie potrzebowało ludzi niezależnych we własnym gronie, ale w tej chwili ich niszczy. Przy okazji Staniszkis poinformowała, że sama bywa ofiarą ludzi popierających obóz władzy. “Spotykam się z bardzo dużą agresją, w autobusach, w pociągu. Jestem drażniąca. Nie chwytają dokładnie, o co mi chodzi, ale wiedzą, że nie jestem po stronie PiS.” Zarzucają, że zmieniła front, tymczasem socjolog odpowiada: “Jestem wolnym człowiekiem. Wspierałam PiS i dlatego czuję się odpowiedzialna za jego zwycięstwo i teraz go krytykuję”.

Źroódło: Polska. The Times.