Czy reżimowa telewizja ukarała księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego za krytykę prezydenta Andrzeja Dudy? Podczas Ogólnopolskich Społecznych Obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski spytał publicznie: „Czy jesteśmy dziećmi gorszego prezydenta?” Dzień później, w trakcie jazdy do Warszawy gdzie miał wziąć udział w programie „Minęła dwudziesta”, dowiedział się, że zaproszenie do TVP jest już nieaktualne.

Tadeusz Isakowicz-Zaleski – ceniony działacz społeczny od lat zajmuje się upamiętnieniem ofiar ludobójstwa na Wołyniu. Właśnie w tej sprawie miał być gościem programu „Minęła dwudziesta”. O tym, że zaproszenie jest nieaktualne dowiedział się, gdy był już w trasie. Za sobą mial 150 przejechanych kilometrów. O wszystkim napisał na swoim blogu.

Reklamy

Wczoraj rano zadzwonił do mnie redaktor z programu „Minęła dwudziesta” w TVP Info, zapraszając mnie do udziału w dyskusji o ludobójstwie na Wołyniu. Emisja „na żywo” miała być godz. 20.10. Pomimo wielu innych zajęć zdecydowałem się dla dobra sprawy przyjąć to zaproszenie. Zwłaszcza, że miałem mówić o duchownych katolickich pomordowanych przez UPA. Gdy jednak swoim samochodem przejechałem już 150 kilometrów w kierunku stolicy dostałem od tego samego redaktora drugi telefon, informujący mnie, że dyskusja ta została odgórnie odwołana – napisał ksiądz, który zdarzenie skomentował następującymi słowami: No cóż, tak wygląda „wolność słowa” w programie publicystycznym, którego szefem jest Dawid Wildstein z „Gazety Polskiej Codziennie”.

Czy odgórna decyzja ma związek z tym, że ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski publicznie skrytykował Prezydenta Andrzeja Dudę za brak obecności na uroczystościach przed Grobem Nieznanego Żołnierza?

Poprzedni artykułProputinowcy w MON?
Następny artykułJak PiS realizuje misje TVP? Pokazuje tylko swoich!