Komisja Europejska wszczyna wobec Polski postępowanie dochodzeniowe w sprawie podatku od nieruchomości komercyjnych – informuje „Rzeczpospolita”. Chodzi o podatek od galerii handlowych, który miał być substytutem podatku handlowego.

Wg informacji gazety, postępowanie rozpocznie się jeszcze w tym tygodniu. Bruksela ma jednak nie nakazywać Polsce zawieszenia poboru tego podatku, tylko będzie chciała wyjaśnień, czy na pewno jest on zgody z unijnymi zasadami. Według Unii forsowana przez PiS ustawa może być „wprowadzaniem tylnymi drzwiami” zakwestionowanego wcześniej podatku handlowego.

Reklamy

Podatek galeryjny polega na tym, że firmy posiadające nieruchomości warte więcej niż 10 mln zł będą musiały płacić dodatkową miesięczną daninę w wysokości 0,042 proc., czyli ok. 0,5 proc. rocznie. Minimalna opłata to 4200 zł na miesiąc. Podatkiem objęte byłyby: centra handlowe, domy towarowe, samodzielne sklepy i butiki, a także budynki biurowe, z wyłączeniem budynków urzędów pocztowych, urzędów miejskich, gminnych, samorządowych, ministerstw oraz budynków sądów i parlamentów.

Ministerstwo Finansów przygotowuje kontrargumenty. „Minimalny podatek CIT/PIT od nieruchomości komercyjnych to swego rodzaju szyte na miarę remedium na określone nieprawidłowości, które zauważyliśmy właśnie w tej gałęzi biznesu” – powiedział w rozmowie z Rzeczpospolitą Maciej Żukowski, dyrektor departamentu podatków dochodowych w MF i dodał, że „Nie można go porównywać z podatkiem handlowym. Nie jest to bowiem dodatkowa danina, tylko uzupełniający mechanizm poboru CIT lub PIT, gwarantujący, że podmioty stosujące w tej branży agresywną optymalizację podatkową zapłacą choć minimalny podatek dochodowy.”

Rzeczpospolita pisze, że według resortu w Polsce występuje ogromny problem dotyczący niepłacenia przez galerie handlowe podatku dochodowego. „Dziesięć największych podmiotów płaci niecałe 30 mln zł podatku dochodowego rocznie, co jest wyjątkowo niską kwotą, szczególnie w relacji do zaangażowanego kapitału w budowę takich budynków komercyjnych i rynkowych stóp zwrotu” – wyjaśnia Żukowski.

Źródło: Rzeczpospolita

Poprzedni artykułSłużba zdrowia upadnie? Porozumienie ministra zdrowia z rezydentami okazuje się fikcją
Następny artykułOburzające zachowanie ludzi Polskiej Fundacji Narodowej. W godzinach pracy prywatne sprawy