Korespondent TVP w Berlinie Cezary “Trotyl” Gmyz często zapomina, że jest pracownikiem telewizji rządowej. Od dawna w mediach prezentuje się jako osoba o niezwykle niskim poziomie kultury osobistej. Ostatnio o pierwszej prezes Sądu Najwyższego Małgorzacie Gersdorf wypowiedział się tak, że w internecie się wręcz “zagotowało”.

W stosunku do prezes użył bowiem słowa Schlampe. Co na to dziennikarzy i komentatorzy?

Reklamy

Niemieckie słowo “Schlampe” oznacza w najdelikatniejszym znaczeniu szmatę. Nie wiem, co trzeba zażyć, by określić tak Prezesa Sądu Najwyższego. Czarkowi trzeba jasno zakomunikować, że przekroczył wszelkie granice. Zgłaszajmy tego prostaka! – napisał Bartosz T. Wieliński.

Ja rozumiem, że do zwolenników PiS trzeba mówić najprostszym językiem ale teraz to nawet ich pan obraża. Czy to chęć przypodobania się prostakom czy pogłębiający się problem alkoholowy? – napisała Monika Ignatowska.

Wydawało mi się, że Gmyz już osiągnął dno, ale byłam w błędzie. Kawał chama. – skomentowała wpis Gmyza Dorota Pytel.

Taka osoba jest opłacana jako dziennikarz TVP z Państwa i moich podatków. Osoba, która wyzywa publicznie prezesa sądu najwyższego. Jeśli ktoś nie wie, co znaczy po niemiecku słowo „schlampe”, to warto sprawdzić…. Panie Kurski, czy są jakieś granice? – pyta Karolina Hytrek-Prosiecka. 

Źródło: Twitter, facebook

Poprzedni artykułRządowa rzeka pieniędzy płynie do Rydzyka
Następny artykułPatryk Jaki kradnie pomysły Jakuba Stefaniaka na Warszawę?