Burmistrz Radzymina masakruje rząd PiS. Przedstawiciele władzy siedzą ze spuszczonymi głowami

Ile warte są obietnice PiS dla małych miejscowości najlepiej pokazuje sprawa muzeum Bitwy Warszawskiej. Mieszkańców Radzymina zapewniano, że z to właśnie tam zostanie zlokalizowana ta ważna instytucja. Nic więc dziwnego, że burmistrz Radzymina wpadł we wściekłość, gdy dowiedział się, że muzeum jednak nie będzie. Został zwyczajnie oszukany.

W czasie obchodów rocznicy Bitwy Warszawskiej w Radzyminie zszokowani prominentni działacze PiS, w tym Jacek Sasin, ze spuszczonymi głowami słuchali płomiennej przemowy Krzysztofa Chacińskiego, który dostał za nią ogromne brawa od mieszkańców.

Reklamy

„… Gdzie jest minister kultury, który z mównicy sejmowej i na łamach prasy deklarował powstanie obiektu muzealnego w Radzyminie. Pytam w imieniu mieszkańców – gdzie oni są? Dziś trzy lata po wyborach parlamentarnych nie ma wsród nas najważniejszych osób w państwie a Radzymin, ten dumny i umęczony Radzymin, wciąż czeka na czyny dziejowej sprawiedliwości. Podobnie jak Polacy w 1920 roku, zdani jesteśmy zupełnie na siebie!” – zakończył Krzysztof Chaciński. 

Na przedpolach Warszawy rozegrała się decydująca batalia wojny polsko-bolszewickiej. Uznawana jest za osiemnastą przełomową bitwę w historii świata, zdecydowała o niepodległości Polski. Od wielu lat o budowę muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 r. starały się Radzymin oraz Ossów. Muzeum Bitwy Warszawskiej powstanie w Ossowie jako filia Muzeum Wojska Polskiego.

Wygląda więc na to, że Jacek Sasin i jego ludzie w Radzyminie nie mają co w tych wyborach szukać. Mieszkańcy długo nie zapomną PiSowi jak pozbawił miasto ważnej instytucji.

A problem jest szerszy, bo PiS coraz częściej wychodzi na partię obietnic, ale obietnic niespełnionych. Nic więc dziwnego, że w internecie zaroiło się wręcz od komentarzy i grafik ilustrujących zakłamanie i obłudę ugrupowania, które nie dotrzymuje słowa.