Skąd w nich ta agresja i chamstwo? Zas.ana Janda, bydlak Wałęsa -słownictwo pisowskich polityków przeraża

Za grosz kultury, za grosz wychowania, za to ogromne pokłady agresji, nienawiści i zwykłego chamstwa. Ostro atakują wszystkich i wszystko, co nie jest zgodne z jakąś urojoną wizją polityczną prezesa PiS. Politycy partii rządzącej nie przebierają w słowach i wprowadzili do polskiej polityki zwyczaje, które lepiej pasują do dyktatury i komunizmu niż do cywilizowanego, zachodniego świata. My takich standardów nie akceptujemy i nie chcemy. Czas powiedzieć dość.

Ale nie chodzi tylko o tani poklask. Warto zadać sobie pytanie, skąd w tych ludziach tego typu słownictwo i potrzeba jego uzewnętrzniania. Przede wszystkim to brak wychowania w domu, brak owej kindersztuby właściwej ludziom na poziomie. Brak wzorców zarówno słownych jak i moralnych. Zło, które drzemie i czeka aż ktoś je będzie karmił nienawiścią, tutaj znajduje doskonałe źródło rozrostu.

Reklamy

To także realizacja potrzeb chamstwa elektoratu. Bo kto tak naprawdę głosuje na tego typu polityków? Tani poklask, zdobywany chamstwem, świadczy o polityku jak najgorzej. Odpowiedzią dojrzałego społeczeństwa musi być całkowity ostracyzm. O tych ludziach nie powinno się ani mówić ani tym bardziej mówić. Jest takie mądre angielskie powiedzenie „Stop making stupid people famous” (nie czyń głupoty sławną). Głupota bez pokarmu jakim jest tani poklask zniknie, umrze śmiercią głodową. Internauci mówią wręcz o zagłodzeniu trolla. Dzisiaj takim trollem są owi politycy PiS.

Upadek politycznych obyczajów, skok na stanowiska i milionowe pensje, obrzydliwa wręcz zachłanność i traktowanie ludzi jak idiotów musi zostać ukarane też w najbardziej dotkliwy dla polityka sposób – poprzez wyrzucenie go z pracy za pomocą kartki wyborczej. Niedługo będziemy mieli do tego okazję. I sami sobie odpowiemy na pytanie – czy chcemy Polski bogatej, dostatniej, w której ludzie coraz więcej zarabiają a państwo jest silne siłą swoich obywateli, czy Polski chamów, prostaków, w której jest coraz biedniej, państwo jest silne wobec słabych a słabe wobec silnych a rządzą ludzie, którzy nie przejmują się społeczeństwem.