Szykuje się kolejna afera? Adamczyk, ViaToll i GDDKia w opałach

To się nie mieści po prostu w głowie. Najpierw minister Adamczyk zabrał zarządzanie systemem ViaToll Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad oraz firmie  KAPSCH i przekazał go do Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego. Ta instytucja nie była w stanie zająć się realizacją tak skomplikowanego projektu i przekazała do Instytutu Łączności. Instytut nie czuł  się kompetentny by zarządzać systemem i wynajął do tego… firmę KAPSCH – piszą internauci.

Skala niekompetencji i zwykłej głupoty już dawno przekroczyła wszystkie normy. Teraz może się okazać, że taki sposób obsługi jest droższy niż poprzednio a to już może być naruszenie prawa. Zresztą minister Adamczyk jest odpowiedzialny nie tylko za ViaToll.

Reklamy

To jego resort ma też na sumieniu brak efektów działań rządu w sprawie dieselgate, a przypomnijmy, że problem dotyczy gigantycznej liczby 140 tysięcy samochodów. Po trzech latach od wybuchu tej afery Polska nie potrafi albo nie chce ukarać Niemców.