Afera z taśmami prawdy Kaczyńskiego pokazuje jakiś nieprawdopodobny wręcz strach przed pytaniami od dziennikarzy poza kontrolowanym środowiskiem. Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, oskarżany o poważne oszustwo, zdecydował się udzielić tylko jednego „wywiadu”, który trudno nazwać niczym innym niż wygładzoną wersją dla swojego własnego środowiska. Jednak w PiS wrze nadal, bo mało kto wierzy w wersję prezesa. Wszyscy zadają sobie pytanie, jak to możliwe, że Kaczyńskiego nagrano w mateczniku PiS i co jeszcze jest na taśmach. A dziennikarze zapowiadają przecież kolejne materiały.

Co kryje więc prawda o aferze taśmowej? Co tak naprawdę jeszcze, poza nią, dzieje się wewnątrz PiS. I skąd ten paniczny wręcz strach przed dziennikarzami? Normalny człowiek,  nie mający nic do ukrycia, poszedłby do mediów i rozmawiał – odpowiedział na palące pytania opinii publicznej.

Reklamy

Pani Basia – sekretarka komunistycznych dygnitarzy, prezes NFOŚ – tajny współpracownik służb, prezes PiS – deweloper. Rząd, który nie jest w stanie poradzić sobie z jakiś jednym czy drugim wiceministrem czy ministrem nierobem. Początek roku zniszczył do końca wizerunek PiS, mimo zaklęć z Woronicza.

Poprzedni artykułAdamczyk ma ogromny problem z dieselgate. Wszystko przez wywiad Kaczyńskiego dla Sieci
Następny artykułInternet śmieje się z Karnowskich za wywiad w Sieci