15 milionów, które ukradli pracownicy z kasy CBA to nie jedyny problem tej instytucji. Brak profesjonalizmu widać też we wpisach w internecie, które robione są najwyraźniej z użyciem automatycznego translatora.

Z komunikatu CBA można by wysnuć wniosek, że zajmuje się poważnymi sprawami we Włoszech. Użyte słowo Italy wprost określa ten kraj. Ambasador Włoch musiał być jednak mocno zdziwiony, gdy to przeczytał, bo nie ma tam funkcji „burmistrza” Włoch. Jest premier, prezydent, ale burmistrz?

Reklamy

CBA chodziło prawdopodobnie o Włochy, dzielnicę Warszawy. Gratulujemy profesjonalnych tłumaczeń. Instytucja, która ma więcej pieniędzy niż inne służby nie radzi sobie z językiem – wstyd!

źródło: Twitter

Poprzedni artykułŻenujące! Polski rząd nie ma nawet testów na obecność koronawirusa, wysyłają próbki do Francji
Następny artykułPolacy drwią z nieporadności rządu. „Nie ma żadnej epidemii”