Ogromną hipokryzją wykazują się dzisiaj ludzie, którzy oburzają się na to, że na spotkaniach z Andrzejem Dudą słychać wiele głosów krytycznych wobec prezydenta, gwizdy i krzyki. Gdzie byli ci zwolennicy i członkowie układu władzy, gdy obrażano i atakowano Bronisława Komorowskiego?

Do chóru hipokrytów dołączają kolejni politycy i oburzają się co niemiara, że gdzie pojawia się Duda i mają okazję być zwykli ludzie, to słyszy ostre słowa krytyki. Nie w smak im słyszeć prawdę o samych sobie. Kiedy trzeba wyjść z limuzyn i gabinetów, kiedy trzeba stanąć twarzą w twarz ze społeczeństwem, to nagle widzą konsekwencje swojej polityki pogardy i dzielenia społeczeństwa. Odczuwają na własnej skórze. Bolesne musi to być doświadczenie i dla Andrzeja Dudy i dla innych.

Reklamy

Szkoda, że siedzieli cicho wtedy, gdy zaszczuwano wręcz Bronisława Komorowskiego a wynajęci ludzie atakowali i prowokowali.

źródło: Twitter

Poprzedni artykułMinister z PiS-u drwi z rolników. Bezczelne słowa Ardanowskiego wzburzą każdego. WIDEO
Następny artykułPolitycy zapomnieli o edukacji. Polska szkoła to dzisiaj skansen