To się nie mieści w głowie. Karty do głosowania w koronawyborach, które za wszelką cenę chce przeprowadzić Jarosław Kaczyński, drukuje firma z niemieckim kapitałem. Niewyobrażalny skandal. Spółka Samindruk z Brodnicy należy do Gather Druck und Vertrieb GmbH.
W ocenie prawników Sasin zlecił druk, mimo, że nie ma do tego podstaw prawnych – jest to złamanie prawa a dokładnie przekroczenie obowiązków i niedopełnienie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
Ale Jacek Sasin złamał przede wszystkim pisowskie tabu, które nakazywało dawać zarobić Polakom. Dlaczego miliony za druk trafiają do obcych rąk? W czasach kryzysu każde miejsce pracy się liczy…
źródło: Twitter / Onet.pl
