Bezsenne noce propagandzistów z telewizji publicznej

Co się stanie, kiedy padnie rząd Morawieckiego? Cała machina propagandy, budowana przez pięć ostatnich lat runie, a wysokoopłcani funkcjonariusze mediów publicznych stracą płacę. Nic dziwnego, że z Woronicza docierają pogłoski o nerwach wśród zwolenników PiS. Nie chodzi tylko o utratę gigantycznych zarobków ale też obawę przed rozliczeniem za to, co robili.

Aparat propagandy musi bowiem boleśnie odczuć efekty swojego zaangażowania w działalność na rzecz układu władzy. A gmach na Woronicza w Warszawie i drugi na Placu Powstańców, mają wiele do opowiedzenia… Naprawdę wiele.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


źródło: Twitter