Szok! Nawet dotychczasowi zwolennicy PiS zbierają podpisy dla Trzaskowskiego

Trzaskowski łączy różne środowiska

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Nie wyobrażam sobie, aby w wyborach prezydenta nie wziął udziału kandydat największej partii opozycyjnej – tak deklarację zbierania podpisów dla Rafała Trzaskowskiego uzasadnia Grzegorz Wysocki, stołeczny samorządowiec, sympatyzujący z PiS i narodowcami. Podpisy zbiera też Jan Rey z warszawskiej ekipy Szymona Hołowni.

Grzegorz Wysocki, warszawski działacz związany z Bezpartyjnymi Samorządowcami, to przypadek szczególny: sympatyzuje z twardą prawicą, publicznie przyznawał, że waha się, czy zagłosować na Andrzeja Dudę czy na Krzysztofa Bosaka. Jest zdeklarowanym krytykiem Platformy Obywatelskiej, w 2013 r. był pełnomocnikiem inicjatywy referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. Nie przeszkodziło mu to w latach 2014-18 wejść w taktyczną koalicję z PO na Ochocie. Dzięki temu aliansowi został wiceburmistrzem.

– Jako demokrata nie wyobrażam sobie, aby w wyborach na prezydenta nie wziął udziału kandydat największej partii opozycyjnej. Moi współrodacy muszą mieć pełne spektrum do wyboru. Tylko wtedy wynik wyborów będzie pełny i niepodważalny. Mandat zaufania dla przyszłego prezydenta musi być silny i nie podlegać dyskusji. (…) Zrobię wszystko, aby [Trzaskowski] wystartował w wyborach. Czekam na oficjalny formularz do zbierania podpisów i ruszam tym samym szlakiem co kilka miesięcy temu zbierać podpisy – powiedział Wysocki.

Źródło: wyborcza.pl