Takiego rozwoju sytuacji nie spodziewał się premier Morawiecki, kiedy zamierzał otworzyć koncert „Solidarni z Białorusią” na PGE Narodowym w Warszawie.

Kiedy tylko szef rządu PiS został najzwyczajniej w świecie wygwizdany przez widownię.

Reklamy

Poprzedni artykułDworak Gowin: Trzymam kciuki, żeby Jarosław Kaczyński powiedział „tak”!
Następny artykułMarszałek Senatu, Tomasz Grodzki trafnie o władzy PiS: Przez kraj przetacza się pandemia nepotyzmu