Nowy rząd Morawieckiego ma pecha. Nie dość, że powstawał w sytuacji tak konfliktowej, że mówiono już o rozpisaniu nowych wyborów. Mało, że wicepremierem został Jarosław Kaczyński, co skazuje premiera na ciągły konflikt ze swoim teoretycznym podwładnym, to teraz jeszcze koronawirus i Czarnek.

Reklamy

Rząd miał zostać zaprzysiężony przez prezydenta wczoraj, ale kilka godzin przed uroczystością poinformowano, że nowy szef resortu edukacji, Przemysław Czarnek zaraził się koronawirusem. Co spowodowało, że część przyszłych ministrów musiała się udać na kwarantannę.

Sęk w tym, że gdyby z powodu kwarantanny zaprzysiężenie odłożono o kilkanaście dni, cała skomplikowana układanka koalicyjna mogłaby się rozsypać.

Dlatego zapewne Duda zdecydował się sprawę przyspieszyć i tych członków gabinetu Morawieckiego, których nie obejmuje kwarantanna, chce zaprzysiąc już dziś.

Poprzedni artykułAndrzej Grzyb ostrzega: na pomysłach Kaczyńskiego w sprawie zwierząt wieś straci 6-7 miliardów!
Następny artykułArdanowski ostro do swoich dawnych kolegów z PiS: Łajdactwem jest przedstawianie rolników jako barbarzyńców, lobby czy mafię