Ostatnie wystąpienie Prezesa Kaczyńskiego nasuwa jak najgorsze i ponure skojarzenia z naszej historii. Szczucie na własnych obywateli nigdy nie kończyło się dobrze. Nie wiem, czy „emerytowany zbawca narodu” zdaje sobie sprawę, jak bardzo przypomina pewnego Generała. Do dziś wspominając lata 80-te ubiegłego wieku mówi się o wojnie „polsko-jaruzelskiej”, czy kiedyś opowiadając o 2020 roku będziemy mówić o wojnie „polsko-kaczyńskiej”? – napisał Tomasz Sekielski.

 

Poprzedni artykułGospodarni jak PiS. Resort zdrowia planuje wydać 450 tys. zł na… gigantyczny telebim
Następny artykułRówni i równiejsi. Kaczyński znowu złamał ograniczenia, które kazał nałożyć na Polaków