Zbigniew Fasola.

Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro chciał, aby Sąd Najwyższy uznał, że Izba Dyscyplinarna sędziów, wybrana przez upolitycznią Krajową Radę Sądownictwa (KRS), jednak jest sądem.

Reklamy

Sprawa trafiła do składu sędziów, którzy także zostali wybrani przy pomocy nowej KRS. Ziobro wydawał się być więc pewny wygranej.

Czekała go przykra niespodzianka.

 „We wtorek Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN oddaliła wniosek prokuratora generalnego na posiedzeniu niejawnym” – poinformował w komunikacie Sąd Najwyższy.

„W ten sposób Ziobro przegrał sprawę przed Izbą Kontroli Nadzwyczajnej, która – podobnie jak Izba Dyscyplinarna – również została obsadzona z pomocą upolitycznionej KRS” – skomentowała „Gazeta Wyborcza”.

Jeszcze dalej poszedł Roman Giertych.

Niczym słynny bohater filmów komediowych Jaś Fasola, Zbigniew Ziobro, potyka się o własne sznurówki.

źródło: Gazeta Wyborcza, Twitter

Poprzedni artykułKaczyński opiernicza się za pieniądze Polaków! Do roboty nie przychodzi, a kasę bierze
Następny artykułNiewygodna prawda o rozjechaniu kobiet przez funkcjonariusza ABW. Ministerstwo milczy