Potężna wpadka rzecznika. Marczak przyznał, że policja sobie nie radzi z przestrzeganiem prawa!

Kompromitacja na całego. Rzecznik policji przyznał, że formacja ta traktuje w różny sposób osoby, które podporządkowują się nielegalnej godzinie policyjnej i te, które nie chcą się podporządkować nieprawomocnym przepisom. Do tego ujawnił, że potężne siły policyjne pod domem Kaczyńskiego były zgromadzone zupełnie bez celu, bo prawie nikt się tam nie pojawił.

„pozytywnie należy ocenić zachowanie osób, wobec których podejmowano interwencje. Bardzo często zapominamy, że sposób rozmowy z policjantem również decyduje o sposobie zakończenia interwencja” – powiedział rzecznik. Po takiej wypowiedzi Marczaka można odnieść wrażenie, że prawo w Polsce jest traktowane instrumentalnie i wybiórczo.

Reklamy

To kolejna wpadka rzecznika. Po obronie walenia kobiet metalowymi pałami, kuriozalnych tłumaczeniach na temat złamania ręki protestującej oraz absurdalnym wypowiedziom o gazowaniu spokojnie protestujących przedsiębiorców rzecznik nie ma najwyraźniej dobrej passy. Dla niego była to zła zmiana.

Na Śląsku doszło również do poważnej wpadki policji – otóż ta ustawiła blokadę na jednej z dróg i kontrolowała – bez uzasadnienia prawnego – jadących kierowców. Nadgorliwy komendant czy ktoś nie zrozumiał, że przepisy o godzinie policyjnej są nielegalne?

Na szczęście nie tylko rzecznikiem policja żyje. Wielu funkcjonariuszy i funkcjonariuszek serdecznie śmieje się z głupich pomysłów swoich szefów i stara się nie utrudniać życia normalnym ludziom. Doskonale wiedzą, do czego prowadzi totalitaryzm. Wystarczy zajrzeć na grupy policyjne lub fora. Rzecznikowi też to polecamy.

źródło: Facebook