Rodzice, zapomnijcie o dobrej edukacji swoich dzieci. Szkoły nie będzie do czerwca?!

Resort edukacji to jedna z największych porażek Kaczyńskiego.

Przemysław Czarnek zajmuje się trzeciorzędnymi problemami w edukacji. Sprawdza podręczniki pod względem zgodności z religią katolicką a zapomniał o podstawach. Tymczasem coraz bardziej wściekli rodzice oczekują odchudzenia programu, zmian w nim oraz wprowadzenia normalnego systemu nauczania on-line. Dzisiaj nauka w wielu przypadkach to fikcja!

Reklamy

W resorcie edukacji najpierw rządziła Anna z Gangu Tapira. Okazało się, że musi uciekać do Brukseli, bo ma problem z poważną aferą. Później przyszedł szef podlaskiego okręgu PiS, który okazał się za słaby i wyrzucono go na nic nie znaczącą funkcję kolejnego wiceministra od niczego. Teraz za ministra robi twardogłowy ideolog ze skrajnego odmiany PiS. Lubelski Czarnek dał się najpierw poznać jako kiepski wojewoda, teraz nie udaje mu się bycie ministrem.

Edukacja w Polsce w tej chwili kompletnie leży. PiS jest tak nieudolny, że nawet nie potrafi zmienić prawa, by wszyscy uczniowie legalnie korzystali z lekcji on-line. Dzisiaj nie ma bowiem takiego obowiązku, bo nie ma obowiązku posiadania komputera ani łącza do internetu. Żadne dziecko i żaden uczeń nie mogą być z tego powodu dyskryminowane

Tymczasem zapowiada się, że szkoły pozostaną zamknięte do czerwca. Bo MEN nie ma pojęcia jak się zachować w epidemii. Pozostaje tylko czekać albo zmienić tą nieudolną, niszczącą edukację władze.