Sytuacja rolników jest coraz trudniejsza. Wieś stoi przed ogromnym kryzysem, który został wywołany działaniami władzy. Nieudolna walka z ASF, piątka niszcząca wieś Kaczyńskiego a teraz ignorowanie żądań rolników w związku z koronawirusem. Minister Puda zamknął się w gabinecie i udaje, że go nie ma.

„Obietnic PiS wobec polskiej wsi było wiele. Co z nich zostało? Najlepszy przykład to Narodowy Holding Spożywczy. Pisałam interpelacje w tej sprawie. Odpowiedź była zawsze ta sama: „prace trwają”. Sześć lat. Trzech ministrów rolnictwa.” – ujawniła Urszula Pasławska.

Reklamy

Dlatego PiS na wsi coraz bardziej traci. Rolnicy mają dość premiera – kłamcy, nie chcą go widzieć. Stąd politycy PiS muszą zwozić na spotkania z nim ludzi z zewnątrz, bo mało kto chce przychodzić oglądać „Pinokia”. Morawiecki to kłamca – był dwukrotnie skazany za kłamstwo sądownie a kolejne wyroki zapewne przed nim.

Sytuacja polskiej wsi pogarsza się z miesiąca na miesiąc, a minister rolnictwa jest znany z tego, że jest nieznany. Rolnicy oczekują konkretnych propozycji w walce z #ASF i pomocy. Zamiast tego słyszą o imporcie wieprzowiny z Belgii czy Niemiec.” – dodaje Pasławska. 

Rolnicy śmieją się też z ustawek Morawieckiego – na rozmowy o rolnictwie wypożyczył i wstawił do gospodarstwa nowy sprzęt z firmy handlującej ciągnikami i kombajnami. Zupełnie jak za komuny…

Poprzedni artykułKolejny wyciek maili Dworczyka. Tym razem marynarka Wojsk Obrony Terytorialnej i wyzwiska wobec PO
Następny artykułPiS zadłużył nas na 300 lat. Każdy z Polaków ma do spłacenia prawie 50 tysięcy złotych