Podczas wczorajszego spotkania z wyborcami, Leszek Miller głośno postawił pytanie, które nurtuje od dawna nas wszystkich. Czy PiS, gdy przegra nadchodzące wybory, odda władzę dobrowolnie?
Zdaniem byłego premiera tak niestety nie będzie. PiS nie jest bowiem normalną, demokratyczną partią.
– Ugrupowania polityczne, które traktują PiS jak każdą normalną partię i mówią coś o wspólnej odpowiedzialności za państwo – nie wiedzą co czynią. Nie można współpracować w żadnej sprawie. Można tylko powiedzieć: my jesteśmy po to, żeby odebrać wam władzę – stwierdził Leszek Miller.
– Jestem przekonany, że jeżeli PiS przegra wybory, to nie odda władzy dobrowolnie, dlatego, że to nie jest normalna partia, do której się przyzwyczailiśmy przez 30 lat polskiej transformacji. To jest partia, która dokonuje zamachu ustrojowego. Której celem jest zmiana ustroju politycznego i wychowanie nowego człowieka (…) po to, żeby zapewnić kolejne lata funkcjonowania tej partii – dodał były premier.
– Polska już nie jest państwem praworządnym, jest pytanie: kiedy przestanie być państwem demokratycznym? A to się może zdarzyć dosłownie za chwilę – podsumował Miller.