Rzecznik rządu Piotr Müller przekonywał, że w beznadziejnej sprawie Turowa, rząd nie cofnie się na krok. I gotów jest za to zapłacić.
– W związku z tym, to, co możemy robić, to czekać na działania Komisji Europejskiej w tym zakresie. Jeżeli Komisja Europejska będzie chciała ostatecznie, w sposób naszym zdaniem niezgodny z przepisami prawa unijnego potrącić te środki z tych środków, które są przekazywane do budżetu polskiego, to oczywiście zawsze może tak zrobić, natomiast bezpieczeństwo Polaków pod kątem energetycznym jest dla nas najważniejsze – oświadczył Müller.
– Rząd jest w stanie ponieść koszt, który zabezpieczy polskie rodziny przed wyłączeniem energii elektrycznej dla kilku milionów ludzi – podkreśla rzecznik gabinetu Mateusza Morawieckiego.
Brzmiało to wszystko pięknie, Müller zapomniał tylko dodać, że rząd nie ma własnych pieniędzy. Zapłacić będziemy więc musieli wszyscy.
