Dworczyk miał mu załatwić pracę, bo 5200 zł to za mało…

Dworczyk miał załatwiać pracę znajomym pisowcom. W e-mailu do Dworczyka Jacek Kurzępa skarży się, że zarabia zaledwie 5200 złotych a jego kredyt to 3200 zł.

„Michale pozdrawiam, gratuluję Twojego wyniku, ja zaś wypadłem z Sejmu, wynik 8024 nie był wystarczający na Ziemi Lubuskiej. Jestem do dyspozycji, może uznasz, że warto gdzieś mnie zaangażować. Nie ukrywam, że kredyt hipoteczny zażrecie wszystkie moje pobory z Uczelni ( zarabiam tam zaledwie 5.200) kredyt to 3.200 zatem szukam ratunku, pracuję w Szkole Wyższej na 1 etacie, zajęcia jak to na Uczelni mogę dostosowywać do moich możliwości czasowych. Niemniej bez dodatkowego zatrudnienia nie przeżyję i popadnę w poważne kłopoty. Tyle. Jakby co biorę wszystko, jest jeszcze Zelando tuż obok mojego domu w Guben ostatecznie żadna praca nie hańbi. Do odzewu Jacek
Jacek Kosma Kurzępa” – czytamy w e-mailu do Dworczyka.

Reklamy

No to się nazywa bezczelność!