Pomimo buńczucznych zapowiedzi Kaczyńskiego, paliwo w Polsce nadal drożeje. Winna jest temu inflacja, która nakręca wzrost cen i powoduje spadek wartości złotówki. Obajtek nie chce lub nie może temu zaradzić, najwidoczniej pieniądze wyjęte z naszych kieszeni są komuś na coś potrzebne. Na co?
Niektórzy twierdzą, że chodzi o to, aby w kasie koncernów paliwowych było dużo gotówki. Ma się ona przydać na wybory a kasa transferowana jest w postaci opłat za CO2. Popularność zdobywa również teoria, według której Kaczyński celowo prowadzi do zubożenia społeczeństwa bo wtedy będzie łatwiej je kontrolować.
Niezależnie od tego jaka jest prawda, trzeba powiedzieć sobie jasno: PiS okrada nas w biały dzień.










