Brutalny napad zwolenników PiS na zwolennika opozycji

Beata Szydło odwiedziła w sobotę wyborców w Bochni. Przyjechała, by porozmawiać z mieszkańcami miasta. Na miejscu przywitała ją orkiestra górnicza miejscowej kopalni soli. jednak gdy głos zabrali wyborcy doszło do przepychanek.

Pierwsza część spotkania wyglądała standardowo. Była szefowa rządu opowiadała o obietnicach wyborczych, które PiS udało się już zrealizować i zapewniała, że partia Jarosława Kaczyńskiego dalej będzie bardzo ciężko pracować. Potem jednak do głosu doszli wyborcy. Najpierw uczestnicy spotkania dziękowali Beacie Szydło, że słucha Polaków. Wyrażali swoją wdzięczność za darmowe leki dla seniorów, programy 500+ i Mieszkanie+. W pewnym momencie do głosu doszedł jednak działacz KOD z Krakowa.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Najpierw zarzucił PiS, że gdy jego kolega z Komitetu Obrony Demokracji dopytywał na jednym ze spotkań o protest niepełnosprawnych, został potem wylegitymowany przez policję. Następnie mężczyzna wystosował całą litanię zarzutów. W pewnym momencie Beata Szydło wstała i poprosiła o zadanie konkretnego pytania.

“Chcę tylko wiedzieć, czego wy się boicie” – rzucił mężczyzna, a z sali poniosło się buczenie i gwizdy. Zdecydowana większość uczestników wyrażała oburzenie i domagała się, aby mężczyzna opuścił salę.

Beata Szydło wg relacji portalu bochnianin.pl, odparła, że rząd PiS jest pierwszym, który przeznacza na służbę zdrowia tak duże środki oraz dorzuciła: “My od PO i PSL różnimy się tym, że nie sprzedajemy szpitali i ich nie zamykamy. Komentując protest w Sejmie oceniła, że robienie polityki z wykorzystaniem osób niepełnosprawnych jest podłe”.

Gdy była premier opuszczała spotkanie ciągle zatrzymywała się w przejściu rozmawiając jeszcze z kolejnymi osobami. Był wśród nich również wspomniany zwolennik KOD, który cały czas trzymał w dłoni telefon i nagrywał wszystko to, co się dzieje. Opuszczając budynek szedł tyłem i rejestrował każdy ruch byłej premier. “W pewnym momencie dość niespodziewanie starszy mieszkaniec Bochni sięgnął ręką i chwycił go za gardło” – relacjonuje bochnianin.pl.

“Natychmiast zareagował kolega zaatakowanego mężczyzny. Szarpanina trwała kilka sekund. Napaść została zgłoszona patrolowi policji stojącemu na zewnątrz, który wylegitymował i spisał krewkiego bochnianina” – relacjonuje portal.

“Bardzo dobra rozmowa o Polsce” – skomentowała krótko na Twitterze swoją wizytę w Bochni.

Źródło: Bochnianin.pl, Twitter