Układ władzy boi się ludzi. Płot wokół Sejmu za ponad pół miliona

Barierki przed Sejmem nie będą już potrzebne. Władza stawia płot za 600 tys. zł. Jak ustaliła Wirtualna Polska płot na Wiejskiej stanie jeszcze w tym roku. Ma odgrodzić parlament od obywateli. Kancelaria Sejmu wystąpiła o pozwolenie na budowę do stołecznego konserwatora zabytków, który dopuszcza postawienie ogrodzenia.

Ogrodzenie ma stanąć od strony ulicy Wiejskiej oraz Górnośląskiej. W budżecie Kancelaria Sejmu zarezerwowała na ten cel 610 tys. zł. Według wstępnych założeń płot ma mieć wysokość 2,25 m i być wykonany ze stalowych prętów.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Kancelaria Sejmu już w połowie lipca złożyła do Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków m. st. Warszawy wniosek o wydanie pozwolenia na budowę ogrodzenia terenu Kancelarii Sejmu od strony ul. Wiejskiej i ul. Górnośląskiej. Po uzyskaniu pozwolenia na budowę Kancelaria Sejmu ogłosi przetarg na roboty budowlane związane z budową ogrodzenia – informuje Centrum Informacyjne Sejmu.

Wprawdzie stołeczny konserwator nie wydał jeszcze ostatecznej decyzji, ale wstępnie dopuścił takie rozwiązanie ze względu na poprawę bezpieczeństwa budynków Sejmu. Zalecił, aby przebieg ogrodzenia do minimum ograniczało ingerencję w rosnące na tym terenie drzewa i krzewy oraz zastosowanie ogrodzenia, które nie będzie stanowiło bariery wizualnej, a więc na przykład z prętów, a nie z litego materiału np. muru.

Politycy PiS, w tym rzeczniczka partii Beata Mazurek, wiele razy powtarzali, że ogrodzenie Sejmu jest potrzebne, by zapewnić bezpieczeństwo na terenie parlamentu.

Źródło: Wirtualna Polska