Polski e-dowód używa kradzionego kodu źródłowego?

W marcu 2019 r. polski rząd wprowadziły nowy dowód tożsamości, pierwszy polski dowód tożsamości z warstwą elektroniczną. Wydano także aplikację do zarządzania, która jest główną przyczyną problemu. Przynajmniej składnik oprogramowania do zarządzania zawiera prawdopodobnie fragment oprogramowania OpenSC, poinformował autor programu, Piotr Majkrzak.

Jeśli rzeczywiście doszło do bezprawnego wykorzystania cudzego kodu źródłowego, to mamy do czynienia z kradzieżą własności intelektualnej.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


“To jest jakiś głupi żart ze strony Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych? Z informacji na stronie internetowej wynika że ta firma należy do rządu a dokładnie MSWIA. Proszę niech ktoś powie że to spóźniony primaaprilisowy żart? Czy jednak polski rząd łamie prawo?

Pobrałem dzisiaj ich oprogramowanie. Tam jest pełno kodu OpenSC. Po zainstalowaniu nie ma oryginalnych bibliotek OpenSC więc złamanie prawa jest ewidentne bo PWPW użyło kodu OpenSC w samej aplikacji i złożyło to w jedno wydanie. PWPW powinno dodać informację o wykorzystaniu OpenSC oraz otwartej licencji. Nie zrobiono tego. PWPW powinno opublikować swój własny kod bo wykorzystali OpenSC statycznie (nie ma dołączanych bibliotek OpenSC). Jest to więc nielegalne” – skomentował sytuację jeden z użytkowników serwisu Github.

Powstaje też pytanie o to, czy ktoś nie dostał pieniędzy za cudzy kod, włączony do oprogramowania – jeśli tak, powinien je zwrócić.

źródło: Computeroworld, Github