Wstrząsające informacje ujawnia w swoim felietonie w tygodniu Wsieci kojarzony z PiS dziennikarz, Witold Gadowski. Otóż napisał on ni mniej ni więcej, że funkcjonariusze ABW próbowali mu zainstalować w telefonie i laptopie oprogramowanie szpiegujące a później namówić na płatną współpracę. Dodatkowo skrytykował ich metody, określając funkcjonariuszy tajnej służby jako niedouczonych chłopaków, którzy głupio się bawią. Felieton jest napisany w tonie raczej żartobliwym, ale sprawa oczywiście bardzo poważna, bo mówimy o instytucji odpowiedzialnej za nasze obywatelstwo.

Naszym zdaniem umieszczenie tego typu informacji w poczytnym PiSowskim tygodniku braci Karnowskich może świadczyć o kolejnych podziałach w tym środowisku. ABW od blisko dwóch lat jest zarządzane przez PiS pod kontrolą Beaty Szydło, więc jeśli mieć do kogoś pretensje, to właśnie do niej i jej podwładnych. Bajki Witolda Gadowskiego o tym, że po wyjściu z ABW nie mógł włączyć laptopa, można pominąć milczeniem, ale cała historia jest na tyle ciekawa, że będziemy się jej nadal przyglądać.

Reklamy
Poprzedni artykułKolejny konflikt na linii rząd – prezydent
Następny artykułPodkomisja smoleńska to wydmuszka mówi Macierewicz