Obrzydliwa gra PiS? Czy to był szantaż teczkami

Odejście Antoniego Macierewicza poprzedziła próba gry teczkami komunistycznych służb specjalnych. Chciano obciążyć Mateusza Morawieckiego i jego ojca Kornela – donosi Gazeta Wyborcza. Taką wersję wydarzeń podały nieoficjalnie i niezależnie dwa źródła – jedno w PiS, drugie w IPN.

Według informatora gazety w PiS, w ostatnich chwilach przed dymisją “rzucono kwity na Morawieckiego”. “Zrobiono to bez dopowiedzenia o co dokładnie chodzi, tylko z informacją, że mogą się ukazać kompromitujące materiały z akt SB i Stasi i że można to jeszcze powstrzymać” – czytamy.

Reklamy

Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej. 

Tymczasem informację o kwitach na Morawieckiego prezes Jarosław Kaczyński odebrał jako szantaż. – twierdzi źródło “Wyborczej” w PiS. Nie wiadomo jakie kwity miałyby obciążać Morawieckiego. Jego ojciec był w czasach PRL ścigany przez SB.

Zdaniem informatora “Gazety Wyborczej” w IPN “jeżeli ktoś mówi, że na Morawieckich są jakieś teczki, to albo blefuje, albo świadomie korzysta ze starych prowokacji SB”.

Źródło: Gazeta Wyborcza