Polski premier udzielił także wywiadu amerykańskiej telewizji CNN. Rzecz miała miejsce w Davos podczas Światowego Forum Ekonomicznego, a tematem było przyjmowanie przez nasz kraj uchodźców i zmiany w sądownictwie.

Premier pytany, dlaczego Polska sprzeciwia się przyjęciu ok. 6200 uchodźców w ramach rozwiązania kwotowego, czego domaga się UE, premier podkreślił, że nasz kraj wnosi wkład w łagodzenie napięć na wschodniej flance Unii Europejskiej, „bo niektórzy ludzie wydają się zapominać, że jest wojna na wschodzie Ukrainy i że ogromna liczba ludzi przybywa z rejonu Donbasu do Polski”. Podkreślił, że są to ludzie bezdomni, „których traktujemy, jakby byli uchodźcami”.

Reklamy

Dziennikarka, która rozmawiała z Morawieckim stwierdziła, że zmiana, do której doszło na stanowisku premiera w Polsce wynikła z potrzeby wytłumaczenia się z ustaw mających „zwiększyć kontrolę rządu” nad wymiarem sprawiedliwości.

„Grożono nawet, że Polsce zostanie zawieszone prawo głosu. Pan został zaangażowany, aby złagodzić napięcia z UE. Czy tak było i czy Pan sobie poradził?” – zapytała prowadząca wywiad.

„W tej sugestii jest tyle prawdy, ile lodu na Saharze. Tak naprawdę dzięki reformom wymiaru sprawiedliwości nasze sądownictwo będzie bardziej niezawisłe, bardziej obiektywne, bardziej transparentne i dużo bardziej efektywne. Podejmiemy wysiłki, by wytłumaczyć nasze racje, by przekonać naszych przyjaciół i partnerów w Brukseli, że nasz system będzie nie tylko bardziej wydajny, ale również niezawisły” – odpowiedział premier.

Szkoda, że pytająca nie wiedziała, że do KRS z 10 tysięcy sędziów zgłosiło się tylko 18. To pokazuje stosunek środowiska do wprowadzanej przez rząd reformy.

Poprzedni artykułRówni i równiejsi wobec prawa? Adwokat oburzony biernością prokuratury
Następny artykułKlęska naprotechnologii. Troje dzieci za sto tysięcy