Ogromne nagrody w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. Jej szef przyznał je sam sobie

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji z wielkimi premiami. Jak informuje Gazeta Wyborcza jej szef Witold Kołodziejski sam sobie przyznał 24 tys. zł na rękę. To trzy razy tyle, ile dostawał jego poprzednik Jan Dworak. Za co ta nagroda? Rada nie wyjaśnia.

Gazeta Wyborcza informuje, że w sumie w zeszłym roku KRRiT wypłaciła pięciorgu swoim członkom nagrody w wysokości 81,7 tys. zł netto. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji to ciało konstytucyjne, które ma stać na straży wolności słowa. PiS po wyborach w 2015 r. przejął Radę w całości – w pięcioosobowym składzie nie ma ani jednego przedstawiciela opozycji. Parlament powołał do Rady Witolda Kołodziejskiego, Teresę Bochwic i Elżbietę Więcławską-Sauk, prezydent Andrzej Duda Janusza Kaweckiego i Andrzeja Sabatowskiego.

Reklamy

Nagrody dla innych członków rady to: 13 318,51 zł dla wiceprzewodniczącej Teresy Bochwic, po 14 164,51 zł dla Janusza Kawecki i Andrzeja Sabatowskiego i 15 966,51 dla Elżbiety Więcławskiej-Sauk. Największą dostał Kołodziejski – dokładnie 24 115,97 zł.

„Gazeta Wyborcza” podkreśla, że na dane o nagrodach czekała ponad miesiąc, a gdy te do niej dotarły, były niepełne. W pierwszej wersji przesłanych danych brakowało informacji na temat Hanny Karp – autorki raportu, który był podstawą do nałożenia kary dla TVN, którą to decyzję ostatecznie uchylono. Po uzupełnieniu informacji okazało się, że Hanna Karp dostała nagrodę w wysokości 6346,15 zł. Jest zatrudniona od września 2016 na pół etatu. Dostaje pensje w wysokości 2735,46 zł.

Jakie nagrody dostali inni eksperci Rady?

Na przykład rzeczniczka Teresa Brykczyńska – 8831,90 zł (pensja – 5326,77 zł), Daniel Nowotyński, ekspert ds. systemów informatycznych – 5156,78 zł (pensja – 3809,81 zł), Andrzej Kijowski, ekspert ds. wolności słowa – 3023,95 zł (pensja – 4600,05 zł).

Źródło: Gazeta Wyborcza