Blamaż TVP. Woronicza 17 z półgodzinnym opóźnieniem

TVP Info rozpoczęła emisję programu „Woronicza 17” z prawie półgodzinnym opóźnieniem. Powodem było niepojawienie się w studiu polityków PO, PSL i Nowoczesnej, którzy bojkotują prowadzącego Michała Rachonia. Redakcja zaprosiła więc m.in. Jerzego Wenderlicha z SLD, bo jak wyjaśnił Rachoń: „SLD ma w sondażach więcej niż PSL i Nowoczesna razem wzięte, więc reagujemy na bieżąco.”

Program miał się rozpocząć o godz. 9.50, jednak wystartował o godz. 10.17, czyli z 27-minutowym opóźnieniem. W studiu pojawili się goście: Ryszard Czarnecki (PiS), Jarosław Porwich (Wolni i Solidarni), Barbara Fedyszak-Radziejowska (Kancelaria Prezydenta), Jerzy Jachnik (Kukiz’15) i Jerzy Wenderlich (SLD), który w chwili rozpoczęcia programu dopiero jechał do studia. Do programu nie przyszli natomiast goszczący w nim regularnie politycy Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Nowoczesnej.

Reklamy

W odcinku mieli wystąpić Andrzej Halicki z PO, Urszula Pasławska z PSL oraz Mirosław Suchoń, wiceprzewodniczący klubu Nowoczesna. Trójka posłów zorganizowała w niedzielę przed południem konferencję prasową na Skwerze Wolnego Słowa na ul. Mysiej 5 w Warszawie.

„Dzisiejszy program „Woronicza 17”, który miał być publicystycznym, stał się programem wyborczym PiS. Nadano agresywne spoty, mające promować jednego z kandydatów w Warszawie, Patryka Jakiego” – wyjaśniał Halicki. Chodzi o dżingle autopromocyjne z Jakim, które emituje TVP Info. Jednym z głównych tematów odcinka miały być nagrody dla urzędników w warszawskim ratuszu, które przyznawała Hanna Gronkiewicz-Waltz. – Już od dłuższego czasu mamy w tym studio seanse nienawiści. Studiu, w którym mówi się tylko i wyłącznie źle o opozycji, a co więcej publikuje się tendencyjne, niesprawdzone materiały, mające opozycje szkalować. Tak było kiedyś, w PRL, z którym daliśmy sobie radę jako obywatele. Damy sobie radę i teraz – dodał Halicki.

Źródło: Wirtualnemedia, TVP