Policja dostała polecenie od polityków by ukrywać koszty miesięcznic?

Policja niechętnie udziela informacji na temat kosztów zabezpieczenia miesięcznic smoleńskich. Ostatnio podała je 9 marca. Potem miała wysłać do komend nakaz usuwania ze statystyk informacji o kosztach zabezpieczeń. Sprawę ujawnił Cezary Tomczyk. Rzecznik KGP dementuje te informacje.

Zabezpieczenie miesięcznic smoleńskich generowało bardzo wysokie koszty. Ale dokładnych kwot nikt nie chce podać. Dane niezwykle skąpo udostępnia Komenda Główna Policji.

Reklamy

Według „Super Expressu” koszty każdego roku rosły. W 2015 r., kiedy PiS doszedł do władzy, 12 miesięcznic pochłonęło 622 tys. zł, rok później 952 tys. zł. Za to w ubiegłym roku rekordowo 4,467 mln zł. W sumie więc w trzy lata z budżetu na miesięcznice poszło ponad 6 mln zł. Z kolei OKO.press donosiło, że koszty wyniosły 5,125 mln zł.

Cezary Tomczyk dotarł do informacji, że policja ukrywa dane dotyczące kosztów. Policja wysłała posłowi PO dokument z kosztami, by kilka dni później wydać kuriozalne zalecenie komendom. Chodzi o rezygnację z gromadzenia i wyliczania kosztów nawet w zakresie przejechanych kilometrów.

Pismo sugeruje, żeby w rubryce „Stawki za godzinę pracy policjanta” wpisać wartość „0”. Tak samo należy postąpić w „kosztach użycia” oraz polach odnoszących się do kosztów poniesionych na zabezpieczenie imprez masowych. Dokument miał zostać rozesłany 13 marca 2018 roku. Dziennikarze Wirtualnej Polski poprosili Komendę Główną Policji o komentarz w tej sprawie. Rzecznik prasowy KGP mł. insp. Mariusz Ciarka poinformował, że  „We wskazanym piśmie Dyrektora Sztabu Policji w ani jednym zdaniu nie ma odniesienia co do kosztów zabezpieczenia w dniu 10 każdego miesiąca.”

Źródło: WP