Fake newsy i agresja trolli PiS dowodzą, że protesty są skuteczne. Władza się boi.

Po kilku godzinach od zakończenia czwartkowego protestu, związanych z podpisaniem przez Andrzeja Dudę ustawy o Sądzie Najwyższyn, w internecie zaroiło się od fałszywych informacji oraz przejawów typowego pisowskiego hejtu wobec protestujących. Skala protestów tak przeraziła partyjnych decydentów, że – według informacji docierających od osób zbliżonych do centrali PiS – zdecydowano o uruchomieniu zmasowanej akcji dezinformacyjnej, której celem jest minimalizacja strat wizerunkowych. 

Reklamy

W portalach powiązanych z PiS zaczęły się pokazywać nieprawdziwe informacje, rzekomo pochodzące z facebookowych grup przeciwników totalitarnych zapędów władzy. Oprócz tego rozpowszechniane są zmanipulowane filmy i zdjęcia, opatrzone złośliwymi komentarzami. Materiały te bardzo łatwo rozpoznać po ich języku nienawiści, co jest charakterystyczne dla przekazu PiS. Opluwanie, szydzenie, agresja – są znakami rozpoznawczymi trolli tego ugrupowania.

Całość jest dość nieudolnie koordynowana, co w efekcie niekiedy daje komiczny efekt, w szczególności w social mediach, w których bardzo łatwo jest monitorować i grupować rodzaje wypowiedzi. Oto jeden z takich fakeów:

Najpierw był rozpowszechniany na grupach dyskusyjnych oraz w portalu Wykop:

Czysta amatorka. Kaczyński może umrzeć w spokoju….

Później temat „spontanicznie” podchwycili „dziennikarze” mediów wspierających PiS:

Kilka elementów wypowiedzi demaskuje prowokację, przygotowaną najprawdopodobniej przez ośrodek zajmujący się dezinformacją.

Jedno jest pewne – masowe protesty wywołały panikę w obozie władzy. Skala reakcji, uruchomiona przez PiS w odpowiedzi na masowe protesty, jest tego najlepszym dowodem.