Gigantyczne zadłużenie rządu wyszło na jaw. PiS wydawał bez opamiętania teraz będziemy za to płacić

Wiceminister finansów Leszek Skiba, który wcześniej pracował w Narodowym Banku Polskim to specjalista od makroekonomii. Ostatnio powiedział kilka ważnych słów o stanie finansów naszego kraju. Jego wypowiedź cytuje Business insider.

Po czerwcu b.r. rząd odnotował nadwyżkę na poziomie 9,5 mld zł.  Tymczasem teraz wiceminister finansów powiedział, że „potrzeba jeszcze paru dni, żeby dokładnie policzyć dochody i wydatki budżetu po lipcu. Pierwszy obraz wskazuje jednak na to, że jesteśmy na minusie i po siedmiu miesiącach tego roku będziemy mieć deficyt. Nie wiemy, jaka to będzie liczba, wiemy jednak, że będzie poniżej zera.” Następnie dodał, że „nadwyżka po pierwszej połowie roku była wynikiem nie tylko strony dochodowej, ale też przesuwania wydatków, m. in. jeśli chodzi o programy współfinansowane ze środków europejskich. Deficyt w tej części roku był zaplanowany. W kolejnych miesiącach będzie się on pogłębiał, w ustawie zapisane mamy 41,5 mld zł.”

Reklamy

Zapytany o wykonanie budżetu na koniec roku Skiba powiedział, że raczej nie należy oczekiwać, iż niewykonanie deficytu osiągnie poziom 20 mld zł, jak prognozują niektórzy ekonomiści.

Źródło: Business insider