Propaganda kosztuje. TVPiS dostanie kolejne pieniądze od rządu

telewizja, TVP

Rząd PiS znów dofinansował telewizję publiczną: Ministerstwo Kultury zgodziło się na wznowienie emisji obligacji na sumę 300 mln zł. gazeta Wyborcza informuje, że o pieniądze zabiegał prezes Jacek Kurski, bo – jak tłumaczy – rząd wciąż nie uregulował sprawy abonamentu.

Już raz TVP wyemitowała obligacje o wartości 300 mln zł, które Bank Gospodarstwa Krajowego kupił latem 2016 r. Teraz TVP potwierdza, że już podpisała umowę z BGK. Twierdzi, że „sytuacja finansowa Spółki jest stabilna. Wynik finansowy netto za 6 miesięcy 2018 r. to zysk w wysokości 132,2 mln zł. Rezultat ten jest lepszy od planowanego na ten okres, jak i uzyskanego w analogicznym półroczu 2017 r.”

Reklamy

PiS, idąc po władzę w 2015 r., obiecywał zmiany w finansowaniu mediów publicznych. Były m.in. plany uszczelnienia abonamentu czy wprowadzenia nowego podatku, tzw. opłaty audiowizualnej w wysokości 6-8 zł miesięcznie płaconej razem z PIT, CIT i składkami KRUS. Obóz władzy zwlekał z tymi zmianami, a teraz je zamroził. Media publiczne muszą więc utrzymywać się z abonamentu i reklam. A wpływy z abonamentu maleją. Według danych KRRiT, w 2015 r. wyniosły 750 mln zł, a w 2017 r. były o 115 mln niższe. Bo choć abonament jest obowiązkowy, mało kto go płaci. Na 13,5 mln gospodarstw domowych telewizory ma zarejestrowane 6,5 mln, ale połowa jest zwolniona z opłaty. W efekcie, abonament płaci co 12. gospodarstwo domowe. W TVP abonament to nieco ponad 20 proc. budżetu. Resztę spółka musi zarobić sama.

Źródło: Gazeta Wyborcza