Prokuratura w Warszawie umorzyła wniosek o ściganie nacjonalistów, którzy pobili kobiety na Marszu Niepodległości. Prokuratur uznała, że tylko „okazywali niezadowolenie”, a ich zachowanie nie naruszyło interesu społecznego – poinformowała jedna z kobiet za pośrednictwem Facebooka.

11 listopada ulicami Warszawy przeszedł Marsz Niepodległości. Na trasie przemarszu stanęło 14 kobiet z transparentem „Faszyzm stop”. Wśród nich były działaczki ruchu Obywatele RP (organizatorki protestu), Warszawskiego Strajku Kobiet oraz płockiej inicjatywy Jedzenie zamiast Bomb. Kobiety były przez narodowców szarpane, kopane, bite i oplute. Zostały wyniesione z trasy pochodu przez jego uczestników – jedną z nich upuszczono, rozbijając jej głowę. Konieczna była pomoc pogotowia.

W poniedziałek 10 września otrzymały z warszawskiej prokuratury pisma, informujące o umorzeniu śledztwa przeciwko organizatorom demonstracji, czyli Stowarzyszeniu Marsz Niepodległości, związanemu z Ruchem Narodowym, ONR i Młodzieżą Wszechpolską. W uzasadnieniu przeczytały, że celem bijących, kopiących, wyzywających nie było pobicie, lecz okazanie niezadowolenia, a umiejscowienie obrażeń pokazuje, że przemoc nie była wymierzona w newralgiczne punkty ciała.


Na trasie marszu narodowców 11 listopada ubiegłego roku stanęły: Kinga Kamińska, Elżbieta Podleśna, Krystyna Zdziechowska, Ewa Błaszczyk, Beata Geppert, Maria Bąk-Ziółkowska, Zofia Marcinek, Izabela Możdrzeń, Monika Niedźwiecka, Agnieszka Wierzbicka, Katarzyna Szumniak, Katarzyna Kwiatkowska, Lucyna Łukian, Agnieszka Markowska.

Źródło: Obywatele RP

Podziel się swoją opinią!


Co o tym sądzisz?
  • Fascynacja
  • Szczęście
  • Smutek
  • Złość
  • Znudzenie
  • Strach

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o