Cenzura w TVP stała się faktem. Wycięto niewygodne fragmenty gali Festiwalu Filmów Fabularnych

Jacek Kurski nie zapisze się raczej pozytywnie w annałach historii Telewizji Polskiej. Skrajne upartyjnienie i żenująca propaganda, fatalne wyniki oglądalności, spadające przychody z reklam i pytania o to, gdzie tak naprawdę wędrują pieniądze z TVP to nie wszystko. Przy okazji relacjonowania gali z Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni telewizja ocenzurowała fragmenty wydarzenia! Czy wracamy do najgorszych czasów komuny?

Transmisja nadawana była z kilkudziesięciominutowym opóźnieniem, co pozwoliło cenzorom na usunięcie przemówienia reżysera filmu Kler, Wojciecha Smarzowskiego. Oczywiście poszło zarówno o wymowę filmu, który porusza trudne dla polskiego kościoła katolickiego tematy ale też wolnościowy charakter przemówienia reżysera.

Reklamy

Wojciech Smarzowski przekonał się, jak to jest podpaść władzy. Niedawno był wynoszony wręcz na ołtarze przez narodowo-socjalistyczne środowiska za film Wołyń. Teraz jest odsądzany od czci i wiary. Kler był na tyle trudny dla polskich księży, że odmówiono mu zgody na kręcenie w Polsce. Ale to nie koniec problemów tego filmu.

Cenzura została uruchomiona także w sferze kinowej. Kleru nie zobaczą na przykład widzowie w… Ostrołęce. O braku emisji zdecydowały władze miasta, którego prezydentem jest Janusz Kotowski. Ukończył studia z zakresu filozofii i teologii na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, przez kilkanaście lat pracował jako nauczyciel. Wstąpił do Prawa i Sprawiedliwości…

Tak wygląda wolność słowa według partii władzy.