Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, ciężko choruje i nie może stawić się osobiście na procesie przeciwko Lechowi Wałęsie, który toczy się w Gdańsku. W tym samym czasie, ten sam prezes, podróżuje po całej Polsce, biorąc aktywnie udział w kampanii wyborczej PiS. W sądzie odgrywa schorowanego starszego człowieka, na starannie wyreżyserowanych wyborczych spotkaniach jest to pełen werwy polityk, zdolny do głośno wypowiadanych frazesów i okrzyków o całej opozycji.

Który Kaczyński jest prawdziwy? Dlaczego sąd pozwala, by w Polsce istniała kasta uprzywilejowanych polityków, którzy nie muszą stawiać się osobiście w sądzie? Czy zwykłemu, szaremu obywatelowi, pozwolono by na takie cyrki? Na pewno nie.

Tak wygląda dzisiaj prawo, tak wygląda dzisiaj sprawiedliwość, tak wygląda obiecany pisowski raj.

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Punkt widzeniaDorota Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Punkt widzenia
Gość
Punkt widzenia

Zaczyna to być co najmniej śmieszne.
Przy dzisiejszej technice i możliwościach medialnych, jego niskość J. K. może składać zeznania nawet z łóżka.
Jaki jest problem z zainstalowaniem odpowiedniego sprzętu na Nowogrodzkiej ?
A może opozycji nie zależy tak bardzo na zeznaniach jego nikczemności.
Donald Tusk musi się stawić na polecenie jakiejś tam Wasserman.
Czy to nie kpina ?

Dorota
Gość
Dorota

Dzisiejsze prawo nie należy do Kaczyńskiego on jest dziad nietykalny