Skandal! Były szef KNF będzie dostawał gigantyczne wynagrodzenie do końca roku

To się nie mieści w głowie. Zwykłego pracownika wyrzuca się na bruk ale były szef KNF, oskarżony przez właściciela banku o propozycję korupcyjną, będzie do końca roku otrzymywał 33 tysiące złotych miesięcznie. Te ogromne pieniądze są marzeniem dla zwykłych Polaków, którzy potrzebują ponad roku by je zarobić.

Nieakceptowalny to standard państwa, w którym dzieją się tego typu rzeczy. Najpierw oburzająca propozycja korupcyjna, potem podobno danie prezesowi KNF czasu na spokojne posprzątanie gabinetu przed wizytą CBA. To ma być sprawne państwo? W normalnym kraju za brak nadzoru poleciałby już premier i cały rząd.

Reklamy