W czasie gdy rolnicy protestowali w Warszawie przeciwko niszczeniu polskiej wsi, Andrzej Duda wygodnie wypoczywa w Wiśle. Jak donosi prasa, nabawił się kontuzji nogi. Czyżby Opatrzność dawała mu znak, że źle robi, ignorując ważne problemy społeczne? Prezydenta próbował nieudolnie chronić jego rzecznik prasowy, który w wywiadzie radiowym wygłosił kuriozalne stwierdzenie, że nie wie, gdzie przebywa głowa państwa.

Z państwem polskim musi być naprawdę bardzo źle, skoro rzecznik prasowy nie chce przyznać, że prezydent szaleje w górach. Ale jak widać Opatrzność jednak czuwa nad rolnikami, bo na swój sposób dała znać, że nie podoba jej się takie ignorowanie spraw społeczeństwa. W końcu nie po to wybraliśmy prezydenta, żeby był tylko notariuszem władzy i podpisywał wszystko co mu podsuną, prawda?

Reklamy

Ale to chyba w kolejnych wyborach.

Poprzedni artykułKaczyński płać fakturę! Chytry prezes PiS „Januszem Biznesu”
Następny artykułSłużba Ochrony Państwa miała znowu wypadek. Tym razem ranne zostały dzieci!