Rolnicy pękają ze śmiechu a internauci nie pozostawiają suchej nitki na premierze Morawieckim, który powiedział w Łowiczu, że za młodu doił krowy i posługiwał się cepem. Problem w tym, że w opowieści premiera nikt nie chce już wierzyć.

Po co premier Morawiecki snuje opowieści tego typu? Bo to rok wyborczy i za wszelką chce się przypodobać wsi. Problem w tym, że wieś chce konkretów. Dzisiaj problemem na wsi jest pogarszająca się sytuacja rolników, coraz wyższe koszty życia, brak perspektyw rozwoju, edukacja, oddalona coraz bardziej od dzieci i młodzieży po zniszczeniu gimnazjów i wiele innych spraw, którymi PiS się zajmuje.

Reklamy

Machasz waść tymi opowieściami jak cepem – ciężko i nieudolnie – można by podsumować.

Poprzedni artykułKaczyński przegrywa z Giertychem. Co drugi Polak nie ufa prezesowi PiS
Następny artykułUjawnią listę gejów w PiS? Rostowski zachęca środowisko LGBT do przerwania zmowy milczenia