Jarosław Sellin, wiceminister kultury, był gościem jednego z portali internetowych. Został zapytany między innymi o start z listy PiS Sławomira Świerzyńskiego, lidera zespołu disco polo. Jednak najwyraźniej nie ma on zbyt dobrego zdania o człowieku, który do niedawna był związany z ludowcami. Na sugestię, że muzyk mógłby zostać wiceministrem kultury, odpowiedział ze śmiechem: „Lider zespołu discopolowego?”. Po chwili dodał jednak,  że o tym, kto pracuje w resorcie, decyduje premier.

Tak oto spada maska i objawia się prawdziwa twarz układu władzy. Dla doraźnych korzyści politycznych PiS gotów jest obiecać wiele, ale nie traktuje pozyskanych w ten sposób ludzi poważnie. Przekonał się o tym między innymi Mieczysław Baszko, który przeszedł do PiS, teraz najwyraźniej zaczyna do odczuwać lider Bayer Ful.

Reklamy

źródło: WP.pl

Poprzedni artykułZiobro przegrał proces z dziennikarzem Angory. „Mam nadzieję, że po zmianie władzy minister trafi do więzienia”
Następny artykułDoją nasz kraj bez opamiętania. Firma syna posłanki PiS zawyżała ceny usług marketingowych dla grupy Azoty?