Tysiące Polaków w korkach przy cmentarzach, ale nie Kaczyński. Jego kierowca złamał przepisy

Dziennikarze Faktu ujawnili, że Jarosław Kaczyńskiego tak się spieszył wczoraj na groby, że jego kierowca złamał przepisy, by było sprawniej. Chodzi o zawracanie w miejscu niedozwolonym w Warszawie. Na fotografii opublikowanej przez Fakt widać wyraźnie, jak samochód zawraca tam gdzie nie powinien.

W normalnym państwie kierowca zostałby wezwany na Policję, złożył zeznania i zostałby obciążany mandatem. Ale w Polsce, państwie rządzącym przez prezesa PiS, nic takiego się nie wydarzy. Który policjant byłby na tyle odważny, żeby wystosować takie wezwanie? Zapewne, podobnie jak policjant z Bydgoszczy, który kiedyś zatrzymał samochód Kaczyńskiego, zostałby wyrzucony z pracy albo jeszcze oskarżony o coś…

Reklamy

Arogancja władzy stała się faktem. Zwykli ludzie mogą tylko pomarzyć o przywilejach, które nadaje sobie układ.

źródło: FAKT