„Zerownicy” chcą odwołać Biejat i apelują do Kaczyńskiego. Czy PiS zaryzykuje strategicznym sojuszem z Lewicą dla Ziobry i jego ludzi?

Socjalizm albo psikus.

Posłowie Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro napisali apel do PiS ws. odwołania z funkcji przewodniczącej sejmowej komisji Polityki Społecznej i Rodziny Magdaleny Biejat.

Reklamy

Posłanka Razem (Lewica) jest zwolenniczka aborcji na życzenie i małżeństw homoseksualnych. PiS poparło ją jednak, gdy jej kontrkandydatem był Grzegorz Braun z Konfederacji (tylko dwie posłanki PiS nie zagłosowały za Biejat).

To właśnie ta komisja od dawna blokowała obywatelski projekt „Zatrzymaj Aborcję”.

– Każde dziecko ma niezbywalne prawo do życia. To prawo naturalne, którego nikt nie może podważać. Tak stanowi także Konwencja o Prawach Dziecka ogłoszona przez ONZ i przyjęta przez zdecydowaną większość państw na całym świecie. Takie prawo obowiązuje też w Polsce. Tego prawa trzeba strzec i bronić. Rodzina jest bowiem fundamentem społeczeństwa, a dzieci są naszą przyszłością. (…) Nie możemy się zgadzać, by ideologie, eksperymenty społecznej inżynierii, uderzały w podstawy naszej cywilizacji, tradycji i tożsamości. Nie możemy pozwolić, by na straży tych naturalnych praw i oczywistych prawd stały osoby, które nie mają szacunku dla ludzkiego życia, które wyśmiewają nasze wartości – czytamy w apelu Solidarnej Polski, udostępnionego przez jej rzecznika Jana Kanthaka.

Jednak apele Ziobrystów vel. Zerowników mogą zdać się na nic. PiS potrzebuje bowiem sojusznika w forsowaniu nowych podatków i podwyższania składek. Tym bardziej, że budżet pilnie potrzebuje nowych wpływów.

A w takiej sytuacji kwestie ideologiczne, oficjalne dzielące socjalistów z PiS i socjalistów z Lewicy, stają się mniej ważne.

Źródło: Do Rzeczy