CPK to populizm i gigantomania. A przecież w 2-3 lata moglibyśmy rozbudować lotniska Chopina i Modlin oraz połączyć je koleją!

„Mateusz Morawiecki ogłaszając Marcina Horałę pełnomocnikiem do spraw CPK rzekł, że potrzebny jest tam polityk, który będzie miał siłę polityczną… Teraz wszyscy już wiemy, że ten projekt nie ma ekonomicznego uzasadnienia. Wyłącznie populistyczne i polityczne na zamówienie PiS” – napisał Marcin Kierwiński, komentując nominację.

I rzeczywiście, idea wielkiego pisowskiego portu lotniczego to głównie polityka na użytek krajowy a nie rzeczywiste potrzeby. Gdyby rządzący poważnie i odpowiedzialnie podchodzili do transportu lotniczego, powinni zrobić trzy proste rzeczy – zaproponowane przez ekspertów – mówią z kolei politycy PSL.

Reklamy

I proponują:

  1. Rozbudować lotnisko Chopina w Warszawie, w szczególności w zakresie terminalu pasażerskiego (jest na to miejsce!), możliwości obsługi samolotów przy rękawach i zoptymalizować jego działanie, tak, aby wykorzystać nadal istniejące tu możliwości. Dzisiaj organizacja tego lotniska pozostawia sporo do życzenia. Będzie to dużo tańsze niż budowa CPK,
  2. Rozbudować lotnisko w Modlinie, tak, aby powstał tam duży terminal pasażerski, by obsługiwać znacznie więcej lotów i pasażerów niż odbywa się to dzisiaj. Są plany i jest na to miejsce,
  3. Połączyć terminal w Modlinie nitką kolei z Modlinem, tak, aby zaczął funkcjonować szybki pociąg Warszawa lotnisko Chopina – lotnisko Modlin. Dodatkowo warto by zbudować nitkę kolei do Płocka, aby pociągi dowoziły także pasażerów z kujawsko-pomorskiego (dzisiaj Płock nie ma takiego połączenia kolejowego z Warszawą), jadąc trasą Toruń-Włocławek-Płock-Modlin.

Wszystko to zajęłoby 2-3 lata a koszt byłby 10-krotnie mniejszy niż gigantomania CPK.

źródło: Facebook / Twitter