Morawiecki chce walczyć z piratami drogowymi, ale musi zacząć od swoich ministrów. Michał Woś najwyraźniej musiał się bardzo spieszyć, bo dziennikarze przyłapali go, jak pędzi w służbowej limuzynie 180 km/h po Warszawie.

A dokładnie limuzyna z nim a za kierownicą siedzi kierowca. Jednak to go wcale nie tłumaczy – każdy, kto jest świadkiem tego typu zachowań ma obowiązek zareagować, tym bardziej minister.

Reklamy

Ale młody człowiek (Woś ma zaledwie 28 lat!) najwidoczniej świetnie się bawił na pokładzie limuzyny. Najgorsze jest to, że jego tłumaczenia dowodzą kompletnego braku poszanowania ludzkiego życia i zdrowia. Arogancja władzy jest tu porażająca.

Woś za brak reakcji na narażanie zdrowia i życia innych Polaków powinien zostać wyrzucony z rzadu natychmiast. Buta i arogancja muszą być karane z całą surowością. Rząd PiS miał już nie raz kłopoty z poruszaniem się po drogach – seria niebezpiecznych wypadków była bardzo długa. Michał Piotr Woś (ur. 8 lutego 1991 w Raciborzu) w latach 2017–2018 podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, w latach 2018–2019 członek zarządu województwa śląskiego, od 2019 minister-członek Rady Ministrów.

Woś powinien też zostać pociągnięty do odpowiedzialności:

Art. 174. Sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu
§ 1. Kto sprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

źródło: Fakt

Poprzedni artykułKaczyński chce dymisji Banasia. Szef NIK odpowie kontrolą PiS?
Następny artykułRośnie poparcie dla Lewicy i Konfederacji [Sondaż]